Firma Apple przyzwyczaiła nas w ostatnich latach do pewnych schematów. Jednym z nich jest aktualizacja oprogramowania. Jak posiadasz iPhone, to fajnie jest robić update iOS co roku. Apple po prostu robi robotę i wrzuca fajne zmiany w interfejsie, nowe opcje aplikacji czy też nowe aplikacje jak ostatnia aktualizacje dostarczyła Screen Time. Wymiękłem! Sprawdzam codziennie swoje statystyki i zaczynam się pilnować z czasem spędzonym przed telefonem. Brutalne fakty ta apka pokazuje. Więc aktualizacje iPhone zawsze na tak. No a z komputerami i systemem macOS… Ostatnie lata pokazały, że nowe systemy operacyjne to badziew. Apple nie dawało nic ciekawego. Poprzednie aktualizacje były tak jakby delikatnymi poprawkami interfejsu; zaokrąglone narożniki okna aplikacji, cień pod oknem. Bzdura i żenada. Do tego niby pracowali nad wydajnością systemu, niby miało być szybciej… a nie było. I tak wczoraj Apple wypuściło kolejny update. Nowy macOS nazwany Mojave. Nie ma śmiechu, po polsku nie mówimy na to M-O-J-A-W-E! A tak słyszałem od kilku znajomych, że zainstalowali mojawe.

macOS Mojave

Wymowa czy to po polsku czy po angielsku… M-O-H-A-V-I. Mohawi. Mojave ( mōˌhävē ). Prawda, że tak jakoś lepiej? A teraz do rzeczy. Wielka premiera, od wczoraj do pobrania w AppStore. Kolejna wersja systemu dla komputerów Apple. Kolejny system do narzekania bądź też chwalenia. Ocenę pozostawiam Tobie, najlepiej na samym dole strony zostaw komentarz, chciałbym wiedzieć co o tym myślisz.

Mnie zastanawia kwestia dokąd zmierza ta platforma. Rzeczy, które zobaczyłem w Mojave są fajne, inne… i tak jakby zaczerpnięte z iPhone i iPad… mobilne. Tak jak napisałem wyżej, możesz chwalić i się cieszyć lub narzekać i siać falę hejtu w necie.

Dark mode

To jest chyba największa ciekawostka i innowacja tego systemu. Nie do końca kumam co ten dark mode zrobił ludziom w głowach, ale wszyscy to kochają! To była najpopularniejsza funkcja o którą ludzie prosili Apple w ostatnim czasie. No i proszę, Apple w końcu to zrobiło. Więc zaraz po aktualizacji, podczas uruchomienia systemu dostaniesz wybór, ciemny czy jasny. Zgodnie z Twoim wyborem zmieni się również tapeta pulpitu. Odpowiednio ciemna lub jasna. Szok, naprawdę ludzie o to błagali Apple?

Porównanie Dark Mode vs Light Mode w Mojave
Porównanie Dark Mode vs Light Mode w Mojave

Bez komentarza. Włączyłem dark mode i jest spoko. Ale daleko mi do słów kocham to! Dark mode to jakaś bzdura.

Pulpit

Myślę, że to jedna z najciekawszych zmian. Apple zaproponowało nam nowy styl organizacji ikonek (plików) na pulpicie. Z reguły ludzie mają niezły bałagan na pulpicie. Pliki od wszystkiego i niczego. Nowa opcja nazywa się Desktop Stacks i polega ona na grupowaniu plików w wirtualne foldery (stacks). I te wirtualne folderki są naprawdę spoko! Mój syf z pulpitu nagle zniknął.

Porownanie Mojave i High Sierr - Pulpit Organizacja
Po lewej widzisz mój klasyczny syf na pulpicie w High Sierra. Po prawej pogrupowane foldery.

Jeden folderek pozbierał wszystkie moje zdjęcia, kolejny screenshoty a jeszcze inny wszystkie pliki PDF i dokumenty. Dla mnie bomba! Zdecydowanie łatwiej mi znaleźć coś w setkach ikon pulpitowych.

Screenshots

Czyli zrzuty ekranu. To kolejna funkcja o którą ludzie błagali. OK, screenshoty były dostępne już, ale teraz Apple poszło o krok dalej. I to dobra zmiana! Dwie kwestie. Teraz zrzuty ekranu działają podobnie jak na iOS. Po zrobieniu zrzutu ekranu przez chwilę widzisz jego miniaturkę w rogu ekranu. Jak klikniesz w tą minesz dokonywać drobnych zmian, malować po tym, oznaczać, zmieniać wielkość rozmiar itd. Dokładnie jak iOS. Ta opcja jest o tyle fajna, bo możesz od razu ten screenshot wrzucić np jako tweet.

A teraz czary mary opcja numer dwa. I tu jest rewolucja. Wciskasz cmd + shift + 5 pojawia się menu zrzutów ekranu. Możesz wybrać fragment, całe okno, cały ekran oraz… możesz nagrać film… z całego ekranu lub wybranego fragmentu! I tu jest moje wow, ponieważ dotychczas używałem innego płatnego oprogramowania aby nagrywać te filmiki z mojego ekranu, no wiesz… np jak coś zrobić, gdzie kliknąć itd.

Dodatkowo są kolejne opcje – gdzie zapisać plik, opóźnienie czasu czy też ukrycie kursora. Mała prosta funkcjonalność a naprawdę przydatna i cieszy! Zaoszczędzę jakieś 40 funtów rocznie dzięki tej opcji nagrywania. Plus dla Apple.

Safari

Szału nie ma. Oczywiście Apple zintegrowało zmianę kolorystyki na ten śmieszny dark mode, dodało opcję blokady śledzenia przez strony internetowe i uwaga… dodało ikony stron internetowych do tabów. Masakra, coś co powinno być od dawien dawna teraz już jest! Aż dziwi mnie, że nie nazwali tego na konferencji po swojemu: “wymyśliliśmy to, innowacja”. Kosmetyka, więc nadal nie będę używał Safari i pozostaję przy Chrome. Dzięki za to Google! Najlepsza przeglądarka do stron.

z iOS do macOS

Kilka aplikacji i funkcji dodano do systemu dla komputerów. Te funkcje zaczerpnięto z iOS. Mowa o aplikacji Stocks, czyli notowania giełdowe. Hmm… właśnie… nic o tym nie powiem, dla mnie to pierwsza aplikacja do wyłączenia bądź usunięcia. Tak samo jak na iPhone. Nie korzystam więc kompletnie pomijam to. Druga apka to Home. Służy do obsługi multimedialnych urządzeń typu oświetlenie, termostat, alarm, drzwi wejściowe. Nie posiadam tych rozwiązań w domu, póki co ich metka cenowa jest sztucznie napompowana, więc mimo chęci… jeszcze poczekam rok może dwa aż konkurencja ruszy z tematem.

Trzecia apka to News. I tu jest spoko, bo codziennie czytam wiadomości na iPhone, więc cieszy mnie dostęp do tego samego interfejsu na komputerze. Czwarte apkowe coś to mega prosty rekorder głosu – Voice Memos. Myślę, że sporo ludzi może zrobić z tego dobry użytek, jednak to nie moja bajka.

Nowy App Store

To kolejna zmiana. Upodobnione trochę do wersji mobile. Lekko zakręcone. Właściwie nie lekko bo przez pierwsze minuty gubiłem się w nowym app store. Finalnie ogarniam już, jest prawie jak na iPad.

Continuity Camera

To przydatna funkcja. Taka funkcja ciekawostka. Bardzo często zdarza się, że podczas pisania maila nagle potrzebuję zrobić jakieś zdjęcie. Tak na szybko, aby było. Więc dotychczas odpalałem iPhone, robiłem zdjęcie, czekałem aż Photos się zsynchronizuje, po czym na komputerze szukałem w Photos, wklejałem i było. Zawsze, ale to zawsze kilka minut to zajęło. A teraz, dzięki Continuity Camera ten proces jest mega uproszczony. Już tłumaczę; piszę maila, potrzebuję nagle wstawić foto. Więc klikam prawym przyciskiem myszy, z menu wybieram swój iPhone, ten się budzi i od razu kamera gotowa. Robię zdjęcie i po sekundzie te foto jest w moim mailu w miejscu w którym chciałem je wstawić. Czadowo, to chyba najdrobniejsza błachostka, ale robi mi robotę!

Co jeszcze?

Nie wiem póki co jak czas działania na baterii, czy poprawiono czy nie. Lightroom i Photoshop śmigają jak szalone. Generalnie, komputer działa jakby szybciej, mimo że mam go kompletnie zawalonego plikami i aplikacjami, działa lepiej! Jest sporo drobnych zmian, takich jak Finder, podgląd obrazów, automatyczne aktualizacje, nowe tapety, rozszerzona obsługa SIRI czy też okno z Emoji. Finalnie ponad 50 nowości. A może i więcej?! Powoli odkrywam je.

Mojave Finder Nowe Funkcje

Instalować czy nie?

Jak na moje oko… Tak, instaluj. Napewno ucieszy Cię ten update. Nie panikowałbym teoriami, że to pierwsza wersja, poczekam na update, a może nawet update do update. Ja zaryzykowałem i nie żałuję. Co prawda Mojave mam na MacBook Pro, który używam sporadycznie i rekreacyjnie. Na duży iMac przyjdzie czas. Po weekendzie zrobię backup i przejdę na Mojave. Widzę, że warto.

A co do myśli, którą zacząłem opis Mojave. Dokąd to zmierza… Mam pewną teorię patrząc na Mojave. Bo Apple zaczyna korzystać z rozwiązań z iPhone i iPad. Więc nie wiem, czy przypadkiem nie ujrzymy w przyszłym roku bądź w 2021 MacBook Touch… fikuśna nazwa, sam stworzyłem. Generalnie mówiąc, możliwe, że Apple pokaże nam dotykowy ekran… Co myślisz?